Jabłko miało dość nietypowy kolor, a mianowicie złoty. Zdziwiona dziewczyna szybkim ruchem sięgnęła po owoc i z zaciekawieniem mu się przyglądała. Widziała swoje odbicie jak w lustrze. Gładząc je palcem spostrzegła, że jest dość miękkie. Także nie było ciężkie, co ją zdziwiło, w końcu było ze złota. Nagle przyszła jej do głowy myśl. Zatopiła zęby w skórce, która po chwili pękła. Sok, który znajdował się w owocu był tak słodki, że dziewczyna z zachłannością odgryzała kolejne kawałki. Bez pohamowania kąsała raz po raz. Kiedy został jedynie ogryzek Alice poczuła lekkie wstrząsy na opuszkach palców. Po chwili całe ciało ogarnęło wstrząsy, które cały czas robiły się większe. Wystraszona dziewczyna wstała. Nagle wszystko się zatrzymało. Czuła się dalej tak jak przed zjedzeniem jabłka. Jednak przez jedno jabłko jej życie wywróci się do góry nogami.
Więc znów ja. Trochę dłuższy fragment, ale też nie długi. Mam nadzieję, że się wam spodoba :) ~Morce
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz