Obudziło mnie głośne bicie zegara. Nie było dobrym pomysłem zakupienie tego zabytku. Może i rzeczywiście był piękny, ale na pewno nie służył mi w kwestiach snu. Po całym domu poniosło się pierwsze, drugie i w końcu trzecie, ostatnie.Odetchnąłem z ulgą-nadeszła błogosławiona cisza. Przecież to głupota-jeśli teraz zasnę to i tak zostanę brutalnie obudzony przez nowy, czasem hałaśliwy nabytek. Wbrew samemu sobie wtuliłem się w pościel. Leżąc tak na boku me oczy buntowały się mojej woli. Zdenerwowany wstałem z miękkiego łóżka, a następnie podszedłem pod okno...
Taka krótka zapowiedź mojego opowiadania. Będę się podpisywać Titton, chociaż naprawdę nazywam się Filip. Znajomy mnie namówił na tego bloga i tak oto powstał. Będziemy tu wstawiać takie krótsze opowiadania, ale jeśli bardzo będziecie chcieli to chętnie zacznę pisać jakąś dłuższą historie. Morce-znamy się od dłuższego czasu i mnie namówiła do współudziału. Jak zauważyliście bywam uległy. W sumie to tyle co przychodzi mi do głowy, resztę się dowiecie później.
~`Titton
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz